Pierwszy mailing wysłano 1 maja 1978 roku. Nie znano wtedy pojęcia mailing ani spam, choć treść owego stanowiła zwykły myślowy śmietnik. Pojęcie spamu pojawiło się w 1985 roku, trzy lata później do grup usenetowych trafiają hurtowo maile nie zawierające nic poza widzi mi się piszącego. Co się dzieje kilkadziesiąt lat później, czyli teraz?
Wciąż maile, jakie otrzymujemy na swoje
skrzynki pocztowe, zawierają w sobie masę błędów, lub są spamem. Jedyną
ich zaletą jest to, że na ich produkcję nie marnuje się drzew.
Jeśli zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego
tyle niskiej jakości maili reklamowych trafia do naszych skrzynek
pocztowych i czy przyjdzie czas, kiedy ten proceder umrze, to muszę Cię
rozczarować. Mailing jest wciąż najtańszą formą promocji w internecie i
nigdy nie zostanie usunięty. Z jakością maili reklamowych jest jak było
na początku. I tak też pozostanie.
Internauci wciąż godzą się na tak
niskiego szczeblu przekaz marketingowy. A póki społeczeństwo
cyberprzestrzeni nie wyrobi sobie lepszego gustu, dopóty śmieciowe
wiadomości będą nas bombardować swoją głupotą. Z tym jest podobnie jak z
piwem. Możesz gustować w ciemnych, markowych irlandzkich piwach, cenić
sobie popularne browary dostępne w każdym spożywczaku i spożywać tanie
piwa z dyskontu, jeśli na nic innego nie starcza w danym dniu miesiąca...
Czytaj cały artykuł na : Ratujmy Polski Mailing